Widziałeś zdarzenie?

Zadzwoń!

Studio 52 52 107 50

Newsroom 52 386 06 66

Nakło

5°C
Aktualnie gramy
Słuchaj nas
Słuchaj nas

W rocznicę śmierci Antoniego Nadskakuły

2 czerwca 2020

Dziś mija 101 lat od bestialskiego mordu na nakielaninie. Z tej okazji pod obeliskiem upamiętniającym zbrodnię spotkali się harcerze z nakielskiego hufca oraz mieszkańcy miasta.

Antoniego Nadskakułę, młodego wówczas człowieka w okrutny sposób zabito tylko za to, że ośmielił się zaświadczyć o polskości Nakła nad Notecią przed dziennikarzami alianckimi, którzy przybyli tego dnia z wizytą do miasta. Okupantom zależało na tym by pokazać, iż Krajnę zamieszkują sami Niemcy. Plany ich storpedował jeden człowiek.

O Antonim Nadskakule wiemy niewiele. Urodził się 5 czerwca 1888 r. w Nakle. Był to jedyny syn, jego ojcem był stolarzem, a jego zakład mieścił się na ul. Dworcowej. Prawdopodobnie stamtąd przedarł się na dworzec, gdzie wykrzyczał patriotyczne hasła po polsku. Za to został aresztowany, pobity i osadzony w więzieniu przy sadzie. Wieczorem grupa rozwścieczonych niepowodzeniem akcji propagandowej Niemców, wdarła się do sądu, skąd wywlekała Nadksakułę i dosłownie zatłukła na śmierć. Okaleczone zwłoki zostały zrzucone z dachu sądu.

O zbrodni szeroko pisała prasa zachodnioeuropejska i miała ona wpływ na ukształtowanie świadomości opinii publicznej.

Podczas uroczystości nakelanin, Włodzimierz Łusiak, zasadził dąb z szyszki przywiezionej z obozu zagłady w Mauthausen-Gusen. Na terenie tegoż obozu spoczywają nakielanie. – W ten sposób symbolicznie łączymy miejsca kaźni. Zbrodnie Niemców w okresie II wojny światowej stanowiły apogeum ich polityki widoczne już podczas powstania wielkopolskiego i okupacji miasta do roku 1920 – mówił Mariusz Gratkowski, historyk.

fot. Jacek Gratkowski

Podziel się informacją: